Informujemy, że od 30 grudnia, godz. 12:00 do 6 stycznia trwa przerwa świąteczna.

Realizacja zamówień zostanie wznowiona 7 stycznia.

Coraz więcej inwestujemy w zdrową żywność. Kupujemy jarmuż, drogie nasiona chia, produkty bio i świeże warzywa. Staramy się, czytamy etykiety, gotujemy. Ale co, jeśli powiemy Ci, że niektóre bardzo popularne połączenia w kuchni mogą sabotować cały ten wysiłek?

Brzmi jak zły sen. Zamiast wchłaniać cenne witaminy i minerały, nieświadomie je blokujesz, a nawet obciążasz swój organizm. To trochę jak noszenie wody w dziurawym wiadrze. Cała praca idzie na marne…

Błąd 1: Poranna owsianka i filiżanka herbaty

Kto z nas tego nie robi? Szybka, zdrowa owsianka, albo zielony koktajl ze szpinakiem, a do tego kubek gorącej herbaty lub aromatycznej kawy. Brzmi jak idealny poranek. Niestety, to poważny błąd.

Herbata zawiera taniny. Kawa z kolei polifenole. Obie te substancje drastycznie ograniczają wchłanianie żelaza z pożywienia. Szczególnie dotyczy to żelaza niehemowego, czyli tego, które znajdziesz właśnie w roślinach: szpinaku, owsiance, pestkach dyni czy strączkach.

Efekt jest taki, że możesz czuć się ciągle zmęczony. Masz bladą cerę, osłabione paznokcie, wypadają Ci włosy, a Ty nie wiesz dlaczego. Przecież jesz tak zdrowo.

Zamiast blokować żelazo, pomóż mu się wchłonąć. Kluczem jest witamina C. Potrafi ona wielokrotnie zwiększyć przyswajalność cennego żelaza. Zamiast herbaty do posiłku, zrób koktajl mocy. Połącz szpinak, natkę pietruszki, pomarańczę i użyj blendera wysokoobrotowego Wartmann z opcją próżni. Dlaczego próżnia jest tak ważna? Ponieważ chroni bezcenną witaminę C przed utlenianiem. Bez tej ochrony witamina C błyskawicznie się rozpadnie, przez co straci swoją kluczową zdolność do wspomagania wchłaniania żelaza.

Błąd 2: Drogocenny olej lniany i... patelnia

Słyszałeś wszędzie, że zdrowe tłuszcze są kluczowe. Kupiłeś więc butelkę złotego oleju lnianego, z wiesiołka albo z czarnuszki. I postanowiłeś na nim coś usmażyć, myśląc, że robisz dla zdrowia jeszcze lepiej. To katastrofalny błąd!

Te oleje, nazywane olejami tłoczonymi na zimno, są skarbnicą kwasów Omega 3, 6 i 9. Mają jednak jedną wspólną cechę: bardzo niski punkt dymienia. To oznacza, że palą się niemal natychmiast po kontakcie z gorącą patelnią.

Podgrzanie ich nie tylko niszczy wszystkie ich cenne właściwości. Co gorsza, prowadzi do ich błyskawicznego utlenienia. Zamiast zdrowia, fundujesz sobie porcję toksycznych, prozapalnych związków, które powstają podczas ich spalania.

Zasada jest prosta. Te oleje są prawdziwym skarbem, ale tylko i wyłącznie na zimno. Polewaj nimi gotowe sałatki, kasze, ziemniaki, dodawaj do gotowych zup lub koktajli. Chcesz gwarancji, że Twój olej jest idealnie świeży, ma pełną moc i został wytłoczony na zimno? Wytłocz go sam. W domowej prasie do oleju Wartmann zrobisz to idealnie. Masz wtedy gwarancję najwyższej jakości. Do smażenia zostaw olej rzepakowy lub masło klarowane.

Błąd 3: Koktajl "Szpinak plus jogurt"

To jeden z najpopularniejszych przepisów na zdrowy koktajl w Internecie. Garść szpinaku, banan i kubek jogurtu naturalnego lub kefiru. Brzmi niewinnie, pożywnie i zdrowo, ale dietetycznie to niestety pomyłka.

Szpinak, a także botwina czy rabarbar, zawiera sporo kwasu szczawiowego. Nabiał to oczywiście bogactwo wapnia. Kiedy te dwie rzeczy spotkają się w jednym kielichu blendera, kwas szczawiowy natychmiast wiąże wapń.

W efekcie powstają nierozpuszczalne kryształki, tak zwane szczawiany wapnia. Twój organizm nie potrafi ich przyswoić. Marnujesz więc cały cenny wapń z jogurtu, który jest kluczowy dla kości. Dodatkowo niepotrzebnie obciążasz nerki, co u wrażliwych osób może sprzyjać powstawaniu kamieni.

Co w takim razie zrobić? Po prostu rozdziel te składniki. Szpinak łącz ze składnikami bogatymi w witaminę C, jak w pierwszym punkcie. A jeśli marzy Ci się gęsty, kremowy mus bez nabiału, użyj wyciskarki wolnoobrotowej Wartmann, która ma specjalne sito do musów. Zmielisz w niej mrożone banany lub mango, uzyskując konsystencję idealnych, zdrowych lodów. Możesz dodać liście szpinaku i mieć super zdrowy deser, bez marnowania wapnia.

Błąd 4: Wczorajszy zdrowy obiad i mikrofalówka

Znasz ten scenariusz. Zrobiłeś wczoraj kawał dobrej roboty. Upiekłeś chrupiące warzywa korzeniowe. Przygotowałeś idealne kotlety z ciecierzycy albo kawałek ryby z perfekcyjnie chrupiącą skórką. Dziś w porze lunchu chcesz to szybko podgrzać. Wkładasz więc swój wartościowy, apetyczny posiłek do mikrofalówki.

To prawdziwa katastrofa dla smaku i tekstury. Mikrofale działają przez wzbudzanie cząsteczek wody w jedzeniu.

Efekt jest opłakany. Wszystko, co było chrupiące, czyli panierka, pieczone ziemniaki, skórka ryby, staje się mokre, sflaczałe i gumowate. Zamiast apetycznego obiadu masz smutną, rozmokłą papkę. A doskonale wiemy, że gdy jedzenie nie jest smaczne i apetyczne, o wiele łatwiej sięgniesz po niezdrową przekąskę "na pocieszenie".

Nigdy nie łącz dobrego jedzenia z technologią, która je psuje. Jeśli chcesz, by Twój wczorajszy obiad smakował równie dobrze, a może nawet lepiej, niż za pierwszym razem, użyj frytkownicy beztłuszczowej Wartmann. Wystarczą dosłownie trzy lub cztery minuty. Błyskawiczna cyrkulacja gorącego powietrza nie tylko idealnie podgrzewa posiłek, ale także przywraca mu całą utraconą chrupkość.

Jak widzisz, zdrowa kuchnia to coś więcej niż tylko dobre składniki. To także wiedza, jak je mądrze łączyć. I jakich popularnych błędów unikać, by cała Twoja praca, czas i pieniądze nie poszły na marne.

Zadbaj o siebie kompleksowo. Nie pozwól, by cenne witaminy i minerały, za które płacisz, uciekały Ci sprzed nosa. Małe zmiany w sposobie przygotowania i łączenia produktów mają ogromny wpływ na to, jak funkcjonuje Twój organizm. Eliminując te cztery błędy, stawiasz kluczowy krok w kierunku lepszego wchłaniania i prawdziwego odżywienia od środka. Wykorzystaj pełną moc pożywienia i poczuj realną różnicę w swojej energii i samopoczuciu.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Produkt dodany do ulubionych
Produkt dodany do porównania.