Medycyna alternatywna i dietetycy traktują od dawna tłuszcze roślinne jako jeden z najważniejszych obiektów zainteresowania - powszechnie wiadomo o wpływie NNKT, omega-3, omega-6 na zdrowie. Gdy jednak oleje roślinne weszły do kanonów zdrowego żywienia powstało wiele nieporozumień na temat ich walorów zdrowotnych w zależności od surowców, z których powstały, sposobu ich pozyskania i upływu czasu od wytłoczenia do spożycia. W ostatnich latach, odkąd nowoczesna technologia pozwala już samodzielnie tłoczyć olej w domowych warunkach powstało jeszcze większe zamieszanie.

Wśród najczęściej zadawanych pytań są te dotyczące ogólnie surowców, ale na nie odpowiedź można znaleźć w naszych poprzednich wpisach:

Dzisiaj skupimy się wyłącznie na olejach tłoczonych na zimno i coraz popularniejszym samodzielnym tłoczeniu w domu. Spośród wątpliwości dotyczących tej materii przytoczymy te zgłaszane najczęściej:

Czy warto wydać prawie 2 tysiące na domową prasę do oleju?

Czy kupny olej tłoczony na zimno, to taki sam, jak tłoczony w domowej prasie?

Jaka będzie oszczędność z samodzielnego tłoczenia oleju np. lnianego?

Za ile miesięcy prasa się zwróci?

Ile oleju wytłoczy się w prasie w godzinę?

Jaka jest wydajność tłoczenia prasy do oleju?

Ile oleju lnianego wytłoczy się w domowej prasie z 1 kg siemienia?

Co trzeba wiedzieć o tłoczeniu oleju?

Jak wybrać domową prasę do oleju?

Na co zwracać uwagę przy wyborze prasy do oleju?

Jaka jest najlepsza prasa do oleju?

 

Czy warto wydać 2 tysiące na domową prasę do oleju?

Na to bardzo ogólne pytanie odpowiedź nie jest jednoznaczna, dlatego odpowiemy: to zależy. Profesjonalne tłoczenie oleju na zimno umożliwiają specjalistyczne maszyny. Jeśli jednak mamy mało środków finansowych, a zarazem dużo siły i wolnego czasu, można kupić ręczną prasę za grosze. Jeśli czasu nie mamy, a pieniędzy dostatek, możemy kupić gotowy olej tłoczony na zimno. Aby zrozumieć, czy warto robić olej samodzielnie i ile warto zapłacić za elektryczną prasę, trzeba sobie najpierw zadać następnych parę pytań:

Czy kupny olej tłoczony na zimno, to taki sam, jak tłoczony w domowej prasie?  

Rozważając, jak tłoczyć olej na zimno, warto poznać zalety domowego wytwórstwa tego tłuszczu roślinnego. Olej ze sklepu ma termin przydatności kilka miesięcy i więcej, bo jest oczyszczony i zakonserwowany. Świeżo wytłoczony jest nietrwały, łatwiej się utlenia, czyli jełczeje. Czy więc to, że się łatwo utlenia, nie jest przypadkiem jego wadą? Otóż nie. Jeśli sam się łatwo utlenia, to tylko dlatego, że jest znakomitym antyutleniaczem, chroniącym nasze DNA przed szkodliwym działaniem wolnych rodników – inaczej utleniaczy. Dlaczego więc nie skorzystać z tej cudownej właściwości? Olej zrobiony w domu i spożyty niezwłocznie, oprócz dostarczenia nam cennych kwasów tłuszczowych, będzie dodatkowo chronił nas przed wolnymi rodnikami. Aby niepotrzebnie nie tracić antyutleniaczy, nie ma sensu oleju konserwować – mając możliwość zrobienia go w domu nie będziemy oleju przecież długo przechowywać i zrobimy go tylko tyle, żeby od razu zużyć.

Olej zrobiony w domu i spożyty niezwłocznie, oprócz dostarczenia nam cennych kwasów tłuszczowych, będzie dodatkowo chronił nas przed wolnymi rodnikami.

Dlaczego kupny olej tłoczony na zimno jest filtrowany i konserwowany?

Jedną z metod uzyskiwania pełnowartościowego surowca jest wyciskanie oleju na zimno. Niestety taka czynność realizowana w domowych warunkach, oznacza krótki termin przydatności do spożycia. Służby sanitarne oraz logistyka współczesnego handlu źle patrzą na towary łatwo ulegające zepsuciu. Takowe podlegają rygorom niełatwym do spełnienia, dlatego też kupcy niechętnie je wprowadzają na półki. Prościej i przede wszystkim taniej jest olej odfiltrować, zakonserwować i nadać mu długi termin przydatności do spożycia. Nie trzeba go wtedy przechowywać w chłodzie, w cieniu i nie ma ryzyka, że się zepsuje i pójdzie na stratę. To z punktu widzenia sprzedającego duża wartość. Filtracja oraz konserwacja oznaczają, że oleju nie trzeba przechowywać w chłodzie.

 Czy olej zakonserwowany jest zdrowy?

Tak, ale w porównaniu do zimnotłoczonego, nierafinowanego oleju jego wartość znacznie spada. I nieważne wówczas, czy olej ma dzień, miesiąc, czy rok od wytłoczenia. Filtrowanie i konserwowanie oleju jest niezbędne, aby przetrwał on na sklepowych półkach i w zmiennej temperaturze minimum miesiąc. Dlatego jeśli zależy Ci na tym, aby wzbogacać swoje posiłki o pełnowartościowe składniki odżywcze, to lepiej postawić na prasę do oleju - pamiętaj też, że możesz w ten sposób częściowo uniknąć kosztów inflacyjnych (zwłaszcza, jeśli masz dostęp np. do orzecha włoskiego). 

Dla osoby chorej świeżo tłoczony olej będzie lekarstwem. Liczy się każdy dzień od jego wytłoczenia, a jeszcze lepiej godzina.

Czy oczyszczony olej jest lepszy od mętnego?

Świeżo wytłoczony olej bywa mętny, ale po kilkunastu minutach osad opada na dno i można czysty olej zlać znad osadu. To najpewniej kwestia gustu, ale olej zrobiony w domowej prasie jest dużo lepszy, niż ten ze sklepu. Olej samodzielnie przyrządzony w domowej prasie różni się także w smaku od tego z marketu. Wiele osób, które nie jest w stanie zdzierżyć sklepowego oleju z siemienia lnianego, z przyjemnością sięga po ten z domowej prasy do oleju. Tak stworzony tłuszcz jest bowiem bogatszy w bioaktywne związki smakowe i zapachowe. Jeśli więc Twoim celem jest poprawa diety poprzez włączenie do niej oleju z czarnuszki, siemienia lnianego albo ostropestu, to domowa prasa do oleju zapewni Ci znacznie więcej prozdrowotnych właściwości, niż zabutelkowany! Nie musisz posiadać mikroskopu, żeby ocenić, że jest ich tam zdecydowanie więcej. Twoje kubki smakowe od razu dadzą Ci odpowiedź, że tych bioaktywnych składników w tłuszczach domowej roboty jest zwyczajnie WIĘCEJ. 

Za ile miesięcy prasa się zwróci? / Ile oleju lnianego wytłoczy się w domowej prasie z 1 kg siemienia? / Jaka będzie oszczędność z samodzielnego tłoczenia oleju lnianego?

Przykład

Ceny zimnotłoczonego oleju z siemienia lnianego wahają się od 28 zł do 120 zł za litr (plus dostawa - ceny są różne w zależności od nasion pozyskiwanych przez producenta).

Czteroosobowa rodzina (plus zwierzak, któremu także dobrze co jakiś czas dodać łyżkę oleju do karmy) zużywa 1 litr dobrego tłoczonego na zimno oleju lnianego, który kupuje w cenie uśrednionej 70 zł za litr (plus dostawa, czyli łącznie ok. 82 zł).

Ile oleju lnianego wytłoczy się w domowej prasie z 1 kg siemienia?  Siemię ma zawartość tłuszczu 38 – 44%, a wydajność prasy wynosi 80% (tyle podaje producent prasy Wartmann), czyli odpowiedź brzmi:

z 1 kg będzie około 1/3 litra oleju, czyli żeby uzyskać 1 litr potrzeba 3 kg siemienia.

Kilogram dobrego siemienia można kupić w hurtowni za około 7,50 zł, czyli litr samodzielnie wytłoczonego oleju będzie kosztował:

7,50 x 3 = 22,50 zł

Jaka będzie oszczędność z samodzielnego tłoczenia oleju lnianego? Odpowiedź brzmi: 82 zł – 22,50 zł = ok. 59 zł

Aby odpowiedzieć na pytanie, jaki ma sens kupowanie prasy do oleju za niemal 2 tysiące, policzmy czy i kiedy ta prasa się zwróci. Podzielmy więc cenę prasy przez obliczoną wcześniej oszczędność na 1 litrze.

2000 zł : 59 zł = 33 miesiące

Odpowiedź: Zakup prasy zwróci się więc po 2 latach i 9 miesiącach użytkowania. Jeśli masz dostęp do własnych orzechów - dużo szybciej:)

 

Jak wybrać domową prasę do oleju? / Jaka jest najlepsza prasa do oleju? / Na co zwracać uwagę przy wyborze prasy do oleju?

 

Samodzielne tłoczyć olej można ręcznie za pomocą prostych, ale niewygodnych urządzeń, dlatego ich nie polecamy. Maszyną umożliwiającą tłoczenie oleju na zimno w domu jest specjalistyczna prasa. Posiadając wyciskarkę do soków marki Sana, Omega lub Vidia można za około 1000 zł kupić przystawkę do tłoczenia oleju pasującej do jednostki napędowej sokownika. Kto nie ma wyciskarki jednej z tych marek, albo hołduje zasadzie, że „jak coś jest do wszystkiego, to raczej do niczego”, powinien zastanowić się nad urządzeniem jednoimiennym. Przeglądając Internet pośród elektrycznych domowych pras do oleju można spotkać dwie kategorie wyglądających niemal identycznie urządzeń. Pierwsza to przestrzennie rozbudowane, podobne do elektrycznej maszynki do mięsa „pionowe” prasy: Gorenje OP3, SilverCrest, Yoda Third, Klarsten Olivia, Counter Intellgence Oilpresso, druga kategoria, to ładne zwarte prasy do oleju: Yoda, BioCHEF, Alfa, Wartmann. Pomijając marketingowe ogólniki, a przyglądając się parametrom technicznym, podobieństwo jest tak duże, że nasuwa się myśl: ktoś tu chyba kogoś podrabia. Rzeczywistość jest jednak mniej sensacyjna – globalizacja – wytwórca jest ten sam, tylko marki różne, jak na samochodowym rynku np. Opel Vivaro, Renault Trafic i Nissan Primastar. Nie ma więc sensu omawianie każdej z pras z osobna, dlatego skonfrontujmy ze sobą te dwie kategorie: pionowe prasy vs poziome kompakty. Podstawowe kryterium, którym warto się tutaj posłużyć, to proporcja walorów użytkowych do ceny detalicznej.

Jakie cechy użytkowe warto wziąć pod uwagę?

Zdrowie jest najważniejsze, więc po pierwsze jakość oleju, czyli jak tłoczenie na zimno, to temperatura wytłoczonego oleju nie powinna przekraczać 40 st. C. Po drugie wydajność z 1 kg surowca, po trzecie ile rodzajów oraz jakie nasiona i orzechy można użyć. Przyjmijmy, że dobra prasa powinna móc wytłoczyć olej z:

  •         nasion: arganu, chia, czarnuszki, dyni, gorczycy, herbaty, kolendry, konopi, lnu, maku, ostropestu, migdałów, rzepaku, sezamu, słonecznika, wiesiołka, lnianki, surowych oliwek oraz pestek winogron, ogórecznika,
  •         orzechów: brazylijskich, kokosa i wiórków kokosowych, laskowych, makadamia, nerkowca, pistacjowych, włoskich, ziemnych, kokosowych, wysuszonego miąższu awokado.

dobra prasa powinna móc wytłoczyć olej z: 
•	nasion: arganu, chia, czarnuszki, dyni, gorczycy, herbaty, kolendry, konopi, lnu, maku, ostropestu, migdałów, rzepaku, sezamu, słonecznika, wiesiołka, lnianki, surowych oliwek oraz pestek winogron, ogórecznika,
•	orzechów: brazylijskich, kokosa i wiórków kokosowych, laskowych, makadamia, nerkowca, pistacjowych, włoskich, ziemnych, kokosowych, wysuszonego miąższu awokado.

Pierwsza kategoria - prasy tzw. „pionowe”

Rozbudowane przestrzennie prasy, tzw. „pionowe”,  zajmują więcej miejsca – wysokość 35 cm, mają moc całkowitą – 650W, w tym moc grzałki – 500W i silnika – 150W. Co z tego wynika w praktyce? Ponieważ jest jeden wspólny program dla wszystkich surowców, urządzenie z jednakową siłą miażdży miękkie i twarde produkty. A ponieważ ma stosukowo słaby silnik, musi bardziej podgrzać surowiec, żeby zdołał wycisnąć olej, a przede wszystkim wypchnąć wytłoczyny na zewnątrz. Dla twardych ziaren to i tak czasem nie wystarcza i np. z ostropestem sobie nie radzi (trzeba wcześniej przepuścić bardziej tłusty surowiec, aby dać dodatkowy poślizg), za to miękkie orzechy niepotrzebnie przegrzewa. Na stronie producenta Gorenje znajdziemy informację, że temperatura oleju wynosi około 50 st. C., co raczej nie kojarzy się z tłoczeniem na zimno. Dla niektórych rodzajów oleju to nie są optymalne warunki, bo taka temperatura gwałtownie przyspiesza utlenianie. Na tej samej stronie znajdziemy maksymalną wydajność 50%, co też nie wygląda dobrze.

Niezrozumiałe w tej kategorii jest bardzo duże zróżnicowanie cen tych wręcz takich samych urządzeń: Silver Crest – 799 zł,  Klarstein Olivia – 999 zł, Counter Intelligence – 1610 zł, Yoda – Third 1850, Gorenje – 1999 zł. 

Druga kategoria – prasy kompaktowe 

Prasy – kompakty, 510W mocy, przypominają wielkością toster i dominują na rynku, choć nieco dziwnym może wydać się mniejsza moc przy średnio wyższej cenie. Cena w tej grupie jest mniej zróżnicowana. Średnia cena kompaktu to około dwa tysiące złotych.
Wszystkie takie prasy mają siedem programów, co ważne, każdy ma inne proporcje obrotów, siły miażdżenia i temperatury podgrzewania, dostosowane, bardzo słusznie, do różnych rodzajów surowca. Dzięki temu temperatura oleju jest sporo niższa – nie przekracza 40 st. C. –  i z całą pewnością odpowiada definicji „tłoczenia na zimno”. Tutaj silnik nie zablokuje się na ziarnach ostropestu, ma o 20% większą moc – 180W oraz nie przegrzeje oleju z orzecha włoskiego, bo moc grzałki jest aż o 1/3 mniejsza – 330W, niż w prasach z kategorii pierwszej. Użytkownicy zwracają szczególną uwagę na wygodę – kompakty, jako że są szczelnie zabudowane, mają mało elementów wyjmowanych, przez co jest mniej do czyszczenia. 

Co wyróżnia prasy WARTMANN?

Prasy WARTMANN wyróżniają się jednak na tle konkurencji panelem dostosowanym do polskiego użytkownika. Dodatkowo na start przy zakupie w naszym sklepie otrzymujesz 2 opakowania wybranych nasion GRATIS.

Kliknij, aby przejść do sklepu

Dlatego że tak łatwo zrobić olej i potem łatwo posprzątać, to nie ma żadnych powodów do robienia oleju na zapas – zrobimy tylko tyle, żeby od razu spożyć, a  jutro przygotujemy świeżą porcję. Jeśli jednak zdecydujesz się na zrobienie oleju np. na miesiąc z góry, pamiętaj, aby przechowywać go w lodówce w szczelnie zamkniętym, szklanym pojemniku (wcześniej koniecznie go wyparz!).

Jakie oleje koniecznie powinno się włączyć do swojej codziennej diety?

Szczerze rekomendujemy samodzielne tłoczenie i codzienne spożywanie oleju z czarnuszki. Jest on intensywniejszy i ostrzejszy w smaku, niż ten sklepowy, a to wszystko za sprawą wyższego stężenia składników aktywnych poprawiających Twoją odporność. Olej z czarnuszki znany jest także ze swoich właściwości odczulających. Jest to szczególnie ważne dla mieszkańców dużych miast, którzy - paradoksalnie - znacznie gorzej przechodzą alergie, niż mieszkańcy terenów wiejskich. Ma to związek z przenoszeniem cząstek alergizujących przez spaliny. 

Co trzeba wiedzieć o tłoczeniu oleju?

Samodzielne tłoczenie oleju w domowej prasie jest czynnością bardzo prostą, niezależnie od rodzaju i modelu prasy, wystarczy dokładnie przeczytać instrukcję. Warto też zapoznać się z dostępnymi na  blogu informacjami na temat rodzaju surowców. Ważne, żeby był on właściwej jakości, posiadał odpowiednią wilgotność i zawartość tłuszczu.

Co trzeba wiedzieć o jakości surowca na olej?

Jakość surowca jest podstawowym warunkiem sukcesu tłoczenia oleju. Podstawowe parametry, o które warto zadbać, to czystość, wilgotność i odpowiednia zawartość tłuszczu. Nie wszystko, co z pozoru jest surowcem na olej, jest nim w rzeczywistości. Często te same z nazwy, nasiona i orzechy nie są surowe, są wstępnie przetworzone, aby je użyć do innych celów, niż pozyskanie oleju. Mogły zostać uprażone, odtłuszczone, doprawione do smaku. Zawsze warto dokładnie sprawdzać etykiety oraz korzystać z doświadczeń innych pasjonatów samodzielnego tłoczenia oleju, ich rekomendacje będą bezcenne.

Jakość surowca jest podstawowym warunkiem sukcesu tłoczenia oleju.

 

Prażone orzechy i nasiona nie mogą być źródłem oleju. Większość dostępnych orzeszków ziemnych jest uprażona nawet w skorupkach. Kupując orzeszki ziemne w skorupkach nie można mieć pewności, że są surowe – surowe mają wyraźnie inny smak niż prażone. Żeby uniknąć wątpliwości warto spytać sprzedawcę.

Pakowane wiórki kokosowe są zwykle przeznaczone do wypieków cukierniczych i nie mogą być już używane do tłoczenia oleju kokosowego.

Jak sprawdzić wilgotność surowca?

Wilgotność surowca jest bardzo istotna dla rezultatu tłoczenia, a nie da się jej poznać czytając etykietę. Na przykład: świeże orzechy włoskie powinny być przed tłoczeniem całkowicie wysuszone na powietrzu. Należy traktować jako zasadę, że wilgotność surowca powinna być około 10%.  Jeśli jest niższa, wytłoczyny mogą być zbyt suche i twarde. Takie wytłoczyny mają utrudnione ujście na zewnątrz, co może być przyczyną zablokowania urządzenia. Jeśli wilgotność surowca jest wyższa niż 10%, wytłoczyny staną się mokrą pulpą i zbyt łatwo ujdą na zewnątrz, wówczas nie powstanie odpowiednie ciśnienie i oleju nie da się pozyskać.

Prostą metodą określenia zawartości wody w surowcu jest zważenie próbki surowca przed i po permanentnym wysuszeniu. Najprostszy sposób to sprawdzić wkładając próbkę około 200g do dehydratora (CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ), ustawić na 12 godzin temperaturę ok. 70 - 80 ℃,  po czym zważyć ponownie. Zawartość wilgoci jest to stosunek masy wody utraconej do masy surowca przed wysuszeniem x 100%.

Jeśli surowiec jest zbyt suchy, można pozostawić go w wilgotnym środowisku (np. w szczelnym pojemniku wraz z wodą w spodku) na 24 godziny. Jeśli surowiec jest zbyt wilgotny można podsuszyć go suchym powietrzem w dehydratorze w temperaturze poniżej 40 i rezultat sprawdzić, jak powyżej.

Co zrobić z wytłokami po domowym tłoczeniu oleju?

W optymalnych warunkach dobra domowa prasa do oleju wytłacza 80% oleju zawartego w surowcu. Te pozostałe 20% tłuszczu pozostaje w wytłoczynach jako niezbędna ilość, aby były wystarczająco plastyczne i mogły bezpiecznie ujść na zewnątrz. W przemysłowym tłoczeniu tę resztę można odzyskać szkodliwą dla walorów zdrowotnych metodą ekstrakcji przy użyciu wysokich temperatur oraz chemicznych rozpuszczalników. W tłoczeniu na zimno te 20% wcale nie musi iść w straty. Głównym zadaniem domowej prasy Wartmann® jest pozyskiwanie oleju, jednak w wielu przypadkach zastosowanie znajdują również wytłoczyny. Ponieważ tzw. makuch lniany, konopny, kokosowy, czy sezamowy, czy ogólnie orzechowy zawiera ok. 80 % białka, może on posłużyć nam jako suplement białkowy do stworzenia bogatego w białko wartościowego posiłku zawierającego niewielką ilość zdrowych tłuszczy roślinnych. Można zmiksować makuch z koktajlem, dodać do sałatki, zagęścić zupę, wykorzystać jako naturalny suplement białkowy.

Makuch lniany, konopny, kokosowy, czy sezamowy, czy ogólnie orzechowy zawiera ok. 80 % białka, może on posłużyć nam jako suplement białkowy do stworzenia bogatego w białko wartościowego posiłku zawierającego niewielką ilość zdrowych tłuszczy roślinnych.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Produkt dodany do ulubionych
Produkt dodany do porównania.