W okresie letnim (czerwiec–sierpień) biuro czynne jest od poniedziałku do czwartku w godz. 9:00-15:00.

Miska pustoszeje w dwadzieścia minut, a na dnie zostaje sól z paprykowym pyłem.

Sklepowe chipsy to w jednej trzeciej tłuszcz. Chrupkość bierze się stąd, że w miejsce odparowanej z ziemniaka wody wchodzi olej. Do tego sól, której jedna paczka daje jedną trzecią dziennego limitu, i wzmacniacze smaku, przez które nie potrafisz przestać po pięciu.

Jest jeszcze coś, czego na etykiecie nie znajdziesz. Powyżej 120°C w ziemniaku powstaje akryloamid, związek podejrzewany o zwiększanie ryzyka nowotworowego. Ten sam proces daje złoty kolor i smak. Jedno bez drugiego nie istnieje.

W dehydratorze chipsy suszy się w 40-55°C, czyli daleko poniżej tego progu. Chrupkość bierze się z odparowanej wody, a nie z tłuszczu. Sól dozujesz sam.

Modele Wartmann regulujesz od 25 do 90°C, co do stopnia. Piekarnik ci tego nie da.

Zanim włączysz suszarkę

Najważniejsza jest grubość plastra i od niej zależy właściwie cały efekt. Krój na jeden, maksymalnie dwa milimetry. Nożem trudno utrzymać równą grubość, a kiedy plastry się różnią, jedne są jeszcze wilgotne w środku, podczas gdy drugie zaczynają się już przypalać. Dużo łatwiej pójdzie z mandoliną albo szatkownicą.

Zwróć też uwagę, żeby wszystko trafiało na tace suche. Mokry plaster nie zrobi się kruchy, tylko gumowaty, więc po umyciu i po marynowaniu przejedź po nim ręcznikiem papierowym.

Układając plastry, zostaw im odrobinę miejsca. Mogą się stykać bokami, ale nie mogą na siebie nachodzić, bo w miejscu styku zostanie wilgoć.

1. Jarmuż z wędzoną papryką i płatkami drożdżowymi

Najszybszy przepis z całej listy i ten, który znika ze stołu pierwszy. Jarmuż w sałatce ma swoich przeciwników. Jarmuż w formie chipsa nie ma żadnych.

Składniki: duży pęczek jarmużu (ok. 200 g), 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżka oliwy (opcjonalnie, dla smaku), 1 łyżeczka wędzonej papryki, 2 łyżki płatków drożdżowych, chilli do smaku.

Jak to zrobić: Umyj i osusz porządnie, najlepiej wirówką do sałaty. Oberwij twarde łodygi, bo one nie wyschną nigdy. Porwij liście na kawałki wielkości chipsa; pamiętaj, że skurczą się o połowę.

Wszystkie dodatki wymieszaj w dużej misce i wmasuj w liście rękami. Nie łyżką. Masz rozprowadzić marynatę po każdym liściu z obu stron, a jarmuż przy okazji trochę zmięknie.

50°C, 3-4 godziny. Gotowy chips rozpada się w palcach przy lekkim ucisku. Jeśli się gnie, daj mu jeszcze 30 minut.

Płatki drożdżowe dają smak zbliżony do sera i są tu kluczowe. Bez nich wyjdzie po prostu suchy liść.

2. Burak z solą morską i cytryną

Burak po wysuszeniu robi rzecz, której nikt się nie spodziewa: cukier w nim się koncentruje i wychodzi z tego przekąska słodko-słona, bliżej karmelu niż warzywa.

Składniki: 3 średnie buraki, sok z połowy cytryny, gruba sól morska, świeżo mielony czarny pieprz.

Jak to zrobić: Obierz, pokrój na 1-2 mm. Skrop cytryną. Nie chodzi o smak, tylko o to, żeby kolor został buraczkowy zamiast zbrązowieć. Sól i pieprz na koniec.

55°C, 8-10 godzin. Tak, to długo. Burak ma dużo wody i cukru, i tyle mu trzeba. Puść to na noc.

Uwaga na palce i deskę. Burak barwi wszystko. Rękawiczki jednorazowe rozwiązują sprawę.

3. Jabłko z cynamonem

Klasyk, który dzieci zjadają szybciej niż żelki. Bez cukru, bez syropu, bez niczego. Uczciwie: to nadal cukier, suszenie go nie usuwa, tylko zagęszcza. Różnica polega na tym, że przychodzi z błonnikiem i pektynami zamiast z syropem glukozowo-fruktozowym.

Składniki: 4 jabłka (najlepiej twarde, np. Ligol albo Szara Reneta), sok z cytryny, mielony cynamon lub przyprawa do piernika.

Jak to zrobić: Nie obieraj, w skórce siedzi błonnik. Wytnij gniazda nasienne (wykrawacz do jabłek robi z tego dziesięciosekundową robotę), tnij w krążki.

Wrzuć na 5 minut do miski z wodą i sokiem z cytryny, żeby nie zbrązowiały. Odsącz, osusz, oprósz cynamonem.

50°C, 6-8 godzin. Tu masz wybór: 6 godzin da miękkie, gumowate plastry jak suszone owoce, 8-10 godzin kruche jak chips. Obie wersje są dobre.

4. Batat z rozmarynem i czosnkiem

Najbliższy zamiennik klasycznych chipsów ziemniaczanych. Niższy indeks glikemiczny niż zwykły ziemniak i solidna dawka beta-karotenu.

Składniki: 2 duże bataty, 1 łyżeczka suszonego rozmarynu, 1 łyżeczka tymianku, 1/2 łyżeczki granulowanego czosnku, sól.

Jak to zrobić: Wyszoruj skórkę szczotką, ale nie obieraj. Cienkie plastry, wymieszaj z przyprawami w misce.

55°C, 7-9 godzin.

Rozmaryn zmiażdż w palcach zanim go dodasz. Całe igiełki są kłujące i nieprzyjemne w gotowym chipsie.

5. Cukinia z oregano i parmezanem

Cukinia sama w sobie nie ma smaku i to jest jej największa zaleta. Chłonie wszystko, co jej dasz.

Składniki: 2 średnie cukinie, sól, oregano, 3 łyżki drobno startego parmezanu (albo płatków drożdżowych w wersji wegańskiej).

Jak to zrobić: Krążki w poprzek, 2 mm. Posól i odstaw na 15 minut. Cukinia puści wodę, którą zbierzesz ręcznikiem papierowym. Ten jeden krok skraca suszenie o dwie godziny.

Dopiero potem oregano i parmezan.

50°C, 6-8 godzin.

6. Marchewka z kminem rzymskim

Rzecz, której nikt nie robi, a szkoda. Marchewka po wysuszeniu jest intensywnie słodka i chrupie jak nic innego.

Składniki: 4 duże marchewki, 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego, szczypta soli, odrobina papryki słodkiej.

Jak to zrobić: Obierz, tnij wzdłuż obieraczką na długie wstążki. Będą ładniejsze i wyschną szybciej niż krążki. Wymieszaj z przyprawami.

52°C, 6-8 godzin.

7. Pomidor z bazylią

Bardziej suszony pomidor niż chips, ale w wersji chrupiącej działa świetnie jako dodatek do sałatki albo do chrupania prosto ze słoika.

Składniki: 6 pomidorów (najlepiej daktylowych albo śliwkowych), suszona bazylia, oregano, sól.

Jak to zrobić: Przetnij wzdłuż na pół, wydrąż łyżeczką środek z pestkami, inaczej będzie schło wiecznie. Ułóż przekrojem do góry, posyp ziołami i solą.

55°C, 10-12 godzin. Najdłużej z całej listy, bo pomidor to w 90% woda.

Skąd wiadomo, że gotowe?

Wyjmij jeden plaster i poczekaj, aż wystygnie. Ciepły chips zawsze jest bardziej miękki, niż będzie za pięć minut. To najczęstszy powód przesuszania.

Wystudzony ma się łamać z trzaskiem, nie giąć. Jeśli się gnie, wrzuć do dehydratora na kolejną godzinę.

Przechowywanie: jeden błąd psuje wszystko

Wrzucenie ciepłych chipsów do słoika. Para skropli się na szkle i po godzinie masz z powrotem wilgotne plastry.

Poczekaj, aż wystygną całkowicie. Dopiero wtedy szczelny słoik albo pojemnik próżniowy, z dala od światła i kaloryfera. Tak zamknięte trzymają się tygodniami.

Dlaczego nie piekarnik?

Większość piekarników nie schodzi stabilnie poniżej 70-80°C. Ustawisz 50, a grzałka i tak będzie skakać. Piekarnik grzeje z góry i z dołu, więc brzegi plastrów są węglem, zanim środek zdąży wyschnąć.

Dehydrator prowadzi ciepłe powietrze poziomo, przez wszystkie poziomy jednocześnie i trzyma ustawioną temperaturę. Dlatego możesz zapełnić dziesięć tac naraz i wszystkie wyjdą tak samo, bez zaglądania i przekładania.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Produkt dodany do ulubionych
Produkt dodany do porównania.