Klasyk, który dzieci zjadają szybciej niż żelki. Bez cukru, bez syropu, bez niczego. Uczciwie: to nadal cukier, suszenie go nie usuwa, tylko zagęszcza. Różnica polega na tym, że przychodzi z błonnikiem i pektynami zamiast z syropem glukozowo-fruktozowym.
Składniki: 4 jabłka (najlepiej twarde, np. Ligol albo Szara Reneta), sok z cytryny, mielony cynamon lub przyprawa do piernika.
Jak to zrobić: Nie obieraj, w skórce siedzi błonnik. Wytnij gniazda nasienne (wykrawacz do jabłek robi z tego dziesięciosekundową robotę), tnij w krążki.
Wrzuć na 5 minut do miski z wodą i sokiem z cytryny, żeby nie zbrązowiały. Odsącz, osusz, oprósz cynamonem.
50°C, 6-8 godzin. Tu masz wybór: 6 godzin da miękkie, gumowate plastry jak suszone owoce, 8-10 godzin kruche jak chips. Obie wersje są dobre.
Komentarze (0)