W okresie letnim (czerwiec–sierpień) biuro czynne jest od poniedziałku do czwartku w godz. 9:00-15:00.

„Ta wyciskarka ma 1200 W, a tamta tylko 200 W. Wiadomo, która jest lepsza”.

Nie, nie wiadomo.

To jeden z najczęściej powtarzanych mitów przy zakupie wyciskarki do soków. Duża liczba watów wygląda dobrze w tabeli, łatwo ją porównać i jeszcze łatwiej wykorzystać w reklamie. Problem polega na tym, że moc silnika nie mówi, ile soku otrzymasz, jaką będzie miał konsystencję ani czy urządzenie poradzi sobie z selerem naciowym.

W przypadku wyciskarki wolnoobrotowej ważniejsze od liczby watów jest to, jakiej jakości sok przygotuje, jak wygodna będzie w codziennym użytkowaniu i czy posłuży przez wiele lat. 

Więcej watów nie oznacza więcej soku

Przy czajniku większa moc zwykle oznacza szybsze zagotowanie wody. Przy suszarce może oznaczać silniejszy nawiew. Wyciskarka wolnoobrotowa działa jednak inaczej.

Jej zadaniem nie jest błyskawiczne rozdrabnianie produktów. Ślimak powoli miażdży owoce, warzywa i zioła, a następnie dociska je do sita. Dlatego o skuteczności urządzenia decyduje nie tylko silnik, lecz także jego moment obrotowy, konstrukcja ślimaka, dopasowanie sita i sposób odprowadzania wytłoków.

Moc ma znaczenie, ale sama liczba watów nie świadczy o jakości wyciskarki.

Prawdziwy klucz: wolne obroty

W wyciskarce wolnoobrotowej sok powstaje dzięki powolnemu tłoczeniu, a nie gwałtownemu rozbijaniu produktów przez szybko obracające się ostrza.

Taki proces zwykle oznacza mniej piany, spokojniejszą pracę i bardziej jednolitą konsystencję soku. Niskie obroty nie są jednak magiczną gwarancją najlepszego urządzenia. Liczy się cały mechanizm i jakość jego wykonania.

Warto też pamiętać, że najzdrowszy sok nie powstanie w wyciskarce, która po tygodniu trafi do szafki. Duży otwór wsadowy, łatwe mycie i wygodny montaż często mają większe znaczenie niż efektowny parametr na opakowaniu.

Jaką wyciskarkę zatem wybrać?

Dobrym przykładem są Wyciskarki Wartmann WM2308SJ i Ronic Zyle WSJ.

Wartmann ma silnik indukcyjny o mocy 200 W i pracuje z prędkością 37 obrotów na minutę. Otwór wsadowy o średnicy 88 mm pozwala wkładać wiele owoców i warzyw bez drobnego krojenia. W zestawie znajdują się trzy sita, dzięki którym można przygotować klarowny sok, smoothie, mus lub przecier. Urządzenie ma również system wspomagający oczyszczanie sita podczas pracy.

Ronic Zyle WSJ 2024 ma silnik indukcyjny o mocy 400 W, ale pracuje jeszcze wolniej, wykonując 33 obroty na minutę. Ma otwór wsadowy o wymiarach 8 × 8 cm, dwa filtry do soków oraz filtr do sorbetów i lodów owocowych. Producent podaje również, że części urządzenia są wykonane z Tritanu bez BPA i mogą być myte w zmywarce.

Czy model 400 W jest automatycznie dwa razy lepszy od modelu 200 W?

Nie. Oba urządzenia mają inną konstrukcję, a moc silnika została dopasowana do zastosowanego mechanizmu. Ten przykład najlepiej pokazuje, dlaczego porównywanie wyciskarek wyłącznie na podstawie watów prowadzi do błędnych wniosków.

Co sprawdzić przed zakupem?

Zamiast pytać wyłącznie o moc, zastanów się:

Czy wyciskarka poradzi sobie z produktami, których używasz najczęściej?

Czy trzeba będzie kroić każde jabłko na drobne kawałki?

Jak długo zajmie rozłożenie i umycie urządzenia?

Czy konstrukcja, silnik i jakość elementów dają szansę na wieloletnie użytkowanie?

To właśnie odpowiedzi na te pytania zdecydują, czy będziesz regularnie przygotowywać świeże soki.

Waty zostają na etykiecie

Najlepsza wyciskarka nie musi mieć najmocniejszego silnika. Powinna skutecznie tłoczyć sok, być wygodna w obsłudze i nie zniechęcać czasochłonnym czyszczeniem.

Dlatego nie daj się złapać na prosty argument:

„Więcej watów oznacza lepszą wyciskarkę”.

Liczy się to, co trafia do Twojej szklanki i czy urządzenie nadal będzie Ci służyć za kilka lat.

Zobacz wyciskarki wolnoobrotowe dostępne w sklepie Ronic i wybierz model dopasowany do swoich potrzeb. 

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
Produkt dodany do ulubionych
Produkt dodany do porównania.