Przekąski z dehydratora na wycieczkę

Słodki jak toffi świeży daktyl to wspaniały składnik, który sam w sobie jest lepszy niż najlepszy deser, a dodatkowo można z niego wyczarować mnóstwo słodkich przekąsek. Wystarczy dodać orzechy lub migdały, w całości lub mielone, wstawić do dehydratora, i gotowe!

Zarówno przekąski z daktyli i orzechów, jak i suszone owoce są naturalnie wegańskie i bezglutenowe, dlatego dehydrator jest sprzymierzeńcem osób na każdej diecie wymagającej komponowania posiłków z uwagą i uwzględnieniem określonych reguł. Takie przegryzki nie zawierają też dodatku cukru, ponieważ owoce z natury są słodkie, a natury poprawiać ani nie trzeba, ani nie wypada ???? Takie przekąski możesz przechowywać przez wiele miesięcy, są idealne w podróży, w górach, przed / w trakcie / po treningu, słowem: zawsze i w każdych okolicznościach przyrody.

Batony trekkingowe wysokobiałkowe

Batony trekkingowe bardzo przydają się wtedy, kiedy planujesz aktywny wypoczynek w terenie. Sprawdzają się idealnie, ponieważ spełniają komplet podstawowych warunków. Są kompaktowe, lekkie, pożywne, wysokoenergetyczne i trwałe (możesz przechowywać je przez wiele miesięcy), a co najważniejsze możesz je zrobić samodzielnie w domu. Z dobrych składników, bez barwników, konserwantów i innych zbędnych dodatków.

Urządzeniem niezbędnym do przygotowania doskonałych batonów trekkingowych dehydrator, czyli suszarka do żywności. Dehydrator to super maszyna. Dzięki niej łatwo, szybko i przyjemnie zrobisz nie tylko najlepsze batony trekkingowe, ale też cały szereg wspaniałych domowych przekąsek. Zdrowych, słodkich i wytrawnych, a przede wszystkim tak pysznych, że raz na zawsze zapomnisz o sklepowych gotowcach.

Podaję dwa przepisy na ultra energetyczne wysokobiałkowe batony z orzechów i migdałów. Jedne wzbogacone pełnym roślinnego białka łuskanym ziarnem konopi, a drugie równie wysokobiałkowym makuchem po tłoczeniu oleju z orzechów laskowych. Takie batony rewelacyjnie sprawdzają się zawsze wtedy, kiedy nie możesz zapewnić sobie klasycznego, pełnowartościowego posiłku. Podróż, trasa, ekstremalne warunki atmosferyczne, upał czy zima – batony przetrwają wszystko. Możesz zabrać je ze sobą w góry, nad morze, do lasu, na rower, na żaglówkę, na spacer, do pracy albo trzymać w domu jako zdrową słodką alternatywę dla innych słodyczy. Poza całym szeregiem już wymienionych zalet, batony trekkingowe są bardzo sycące, dzięki czemu wystarczają na długo. Nie zjesz zbyt wiele na jeden raz. Do batonów często dodaję kwaskowate bakalie, ponieważ ich smak idealnie kontrastuje z wyrazistą słodyczą daktyli. W braku suszonego agrestu dodaj do masy suszone wiśnie lub inne kwaskowate bakalie (acai czyli miechunkę, niesłodzoną suszoną żurawinę lub berberys) albo dowolne inne suszone orzechy lub owoce.

Batony z migdałów lub orzechów laskowych

BATONY Z MIGDAŁÓW

Składniki:

  • 400 g migdałów
  • 150 g wiórków po tłoczeniu oleju z orzechów laskowych z rozmarynem (makuch); zamiast tego może być odpowiednio więcej migdałów, orzechów lub mąki z nich
  • 50 g nerkowców
  • 400 g świeżych daktyli
  • opcjonalnie: 60 g suszonego berberysu (lub innych kwaskowatych owoców suszonych)

BATONY Z ORZECHÓW LASKOWYCH

Składniki:

  1. 300 g orzechów laskowych
  2. 350 g świeżych daktyli
  3. 200 g łuskanego ziarna konopi
  4. sok z 1 cytryny lub limonki

Przepis:

  1. W dużej misie robota kuchennego Magimix zmiksuj wszystkie składniki na batony. Możesz miksować dowolnie: wszystko naraz albo na raty, dodając do misy kolejne składniki. Powstanie plastyczne i lepkie ciasto. To bez nasion konopi (batony migdałowe) będzie bardziej jednolite, a z nasionami (batony orzechowe) – nieco grudkowate.
  2. Masę na batony migdałowe przełóż do dużej miski i zagnieć, by powstała kula ciasta. Zajmie to maksymalnie kilka minut.
  3. Dodaj do ciasta berberys lub inne bakalie. Zagnieć tak, by składniki dobrze się połączyły.
  4. Płaskie ceramiczne naczynia (u mnie: dwa o wymiarach 17 x 17 cm) lub inne foremki wyłóż papierem do pieczenia (albo folią spożywczą) i przełóż do nich ciasto. Wyrównaj i starannie ugnieć (na przykład przy użyciu ausztachera).
  5. Wyjmij papier z masą z naczynia i pokrój ją w kwadraty lub prostokąty.
  6. Tacę dehydratora wyłóż papierem do pieczenia i ułóż daktylowe batony.
  7. Umieść tacę w dehydratorze, zamknij drzwiczki, nastaw temperaturę suszenia na 65 stopni i susz batony przez 3 godziny. Następnie zmniejsz temperaturę do 45 stopni i susz przez kolejne 10-12 godzin, aż wyschną, a masa daktylowo-migdałowa stanie się trochę jaśniejsza, podsuszona i zwarta.
  8. Przechowuj w suchym miejscu, w temperaturze pokojowej. Batony możesz przechowywać przez wiele miesięcy (co najmniej 6).

Ciastka z daktyli i orzechów – tylko 2 składniki

W razie potrzeby orzechy pekan zastąp dowolnymi innymi orzechami (im bardziej chrupkie orzechy, tym lepiej). Zamiast daktyli możesz użyć suszonych moreli, suszonych śliwek lub nawet rodzynek, uprzednio krótko namoczonych.

około 20 ciastek

Składniki:

  • ok. 400 g świeżych daktyli, waga bez pestek
  • ok. 60 g orzechów, np. pekan (lub więcej, wedle uznania)

Przepis:

  1. Daktyle wypestkuj, porwij na kawałki i wrzuć do miski. Zagnieć ręcznie jak ciasto, uzyskując plastyczną i lepką masę. Dodaj pokruszone orzechy i ponownie zagnieć, wgniatając orzechy w „ciasto”, by składniki dobrze się połączyły.

  2. Uformuj „ciasto” w kulę i przełóż na dużą deskę. Rozpłaszcz dłońmi masę na grubość ok. 1 cm (wałkowanie przez papier do pieczenia może być mało efektywne – daktyle bardzo się kleją), wytnij kółka i przełóż je na blaszkę wyłożoną pergaminem, która mieści się do dehydratora. Powtarzaj do zużycia całego „ciasta”.
  3. Wstaw blaszkę z ciastkami do dehydratora. Ciastka nie powinny się stykać – powietrze musi przepływać między nimi swobodnie.
  4. Zamknij drzwiczki, nastaw temperaturę suszenia na 65 stopni C i susz przez 2 godziny. Następnie zmniejsz temperaturę do 50 stopni i susz przez ok. 10-12 godzin.
  5. Przechowuj w suchym miejscu, w temperaturze pokojowej, niezbyt szczelnie owinięte papierem do pieczenia. Ciastka możesz przechowywać przez wiele miesięcy.

Suszone gruszki z imbirem

Suszone gruszki są w 100% naturalne, lekkie, pyszne i robią się praktycznie same. Ty kroisz owoce, resztę robi za Ciebie dehydrator, a do tego możesz je jeść bez wyrzutów sumienia!

Uwagi:

Około 3 kg gruszek to ilość wystarczająca do zapełnienia wszystkich 6 tac dehydratora Zyle. Jeżeli do suszenia wybierzesz złociste, dojrzałe i miększe gruszki, gotowe suszone gruszki będą słodsze. Jeżeli gruszki mają miękką skórkę, nie obieram ich, nie usuwam też gniazd nasiennych, ale jeżeli wolisz, możesz to zrobić.

6 pełnych tac dehydratora Zyle Express Led II:

Składniki:

  1. ok. 11 dużych gruszek odmiany Lukasówka (ważą ok. 3 kg), tutaj: dojrzałe, o złocistej skórce i mocno słodkim miąższu

  2. sproszkowany imbir

Przepis:

  1. Gruszki umyj i przy pomocy mandoliny Zyle (krajalnicy do warzyw) pokrój w plastry o grubości ok. 3-4 mm. Używam w tym celu noża tnącego na 3,5 mm plasterki. Gruszki ścinam do końca, zostawiając tylko ogryzki. Przekładaj do dużej miski.

  2. Pokrojone gruszki posyp sproszkowanym imbirem i rozprowadź go tak, by w miarę równomiernie przyprawić plasterki. Imbir dobrze łączy się ze słodkim i lepkim sokiem z gruszek.
  3. Rozłóż plastry gruszek jednowarstwowo na tacach dehydratora, tak by na siebie nie nachodziły. Powietrze powinno swobodnie krążyć wokół zawartości tac.
  4. Susz w temperaturze 60 stopni C przez ok. 13 godzin, aż plastry gruszek staną się suche i sprężyste.
  5. Suszone gruszki możesz przechowywać przez wiele tygodni, bardzo długo zachowują świeżość.

Autorem powyższych przepisów jest Facet i Kuchnia.

Komentarze (0)

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych, w tym badania Twoich zainteresowań i dopasowania do nich reklam na innych stronach wwwMożesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej