BAKALIE - dlaczego warto je jeść?

Bakalie to doskonałe źródło wielu cennych makro- i mikroskładników odżywczych, ale tylko pod warunkiem, że przygotowane zostały bez zbędnych dodatków, w sposób tradycyjny. Nie bez znaczenia jest też ich właściwe przechowywanie.

Suszenie to jedna z najstarszych metod przedłużania trwałości żywności, które ogranicza ryzyko zepsucia się produktu. Teraz, kiedy mamy wreszcie sezonowe jabłka czy inne owoce oraz grzyby i warzywa (na przykład buraki) warto pokusić się o zrobienie zapasów na zimę. Lekarze i dietetycy zalecają jedzenie bakalii, ponieważ:

1. Poprawiają perystaltykę jelit a także są źródłem błonnika pokarmowego, który daje uczucie sytości oraz chroni przed wystąpieniem wielu chorób m.in. raka jelita,

2. Stanowią źródło witamin i składników mineralnych (np. daktyle zawierają sporo żelaza, rodzynki - wapnia, boru, żelaza, cynku, potasu, morele – potasu, beta - karotenu, żurawina – witaminy C, witamin z grupy B itp.,

3. Wzmacniają odporność, a nawet działają przeciwgorączkowo, ponieważ zawierają kwasy organiczne (np. żurawina).

Szkodliwe związki, które znaleźć można w bakaliach

Nabłyszczacze, konserwanty, cukier. Jeśli wydaje Ci się, że kupując żurawinę dostępną w marketach kupujesz zdrową przekąskę, mylisz się! W zasadzie wszystkie bakalie dostępne na sklepowych półkach są nafaszerowane niezbyt zdrowymi skłądnikami. Oleje mineralne to na przykład składniki używane po to, by owoce zachowały apetyczny wygląd i nie sklejały się podczas transportu. Czy wiesz, co to olej mineralny? To pochodna ropy naftowej. Może podrażniać jelita i zaburzać wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. 

Dwutlenek siarki (E 220) to natomiast bardzo często używany konserwant, który zapobiega też ciemnieniu owoców. Niestety może obniżyć zawartość witamin na skutek utlenienia - witaminy A i B1. Ponadto, u osób cierpiących na astmę może powodować problemy w oddychaniu. W wysokich stężeniach wpływa na zaburzenia układu trawiennego, obniżenie ciśnienia, zwężenie oraz zapalenie oskrzeli.

Niepożądani goście w bakaliach

Mole zbożowe, przędziorki, wełnowce - to robaki, które mogą się kryć w suszonych owocach, zwłaszcza tych sklepowych. Inspekcje ujawniają też obecność kokonów oraz larw. Niestety w dużej mierze ich obecność nie jest możliwa do wykrycia gołym okiem. Na suszonych owocach może pojawić się też pleśń i grzyb. Szczególnie niebezpieczna jest Ochratoksyna A. Co to? To rodzaj toksyny produkowany naturalnie przez grzyby. Działa rakotwórczo i jest odporna na wysoką temperaturę. Kontrole na całym świecie wykazują, że w owocach suszonych mogą znajdować się też aflatoksyny wytwarzane przez pleśń. Są to związki rakotwórcze, których powstawaniu sprzyja wilgoć. Niestety, często nie jesteśmy w stanie gołym okiem dostrzec obecności tych szkodliwych związków, a wielu sprzedawców nie chcąc tracić zainwestowanych w towar pieniędzy celowo ukrywa niechcianych lokatorów. Na pewno zaniepokoić powinny oprócz oczywistej pleśni czarne miejsca na zewnątrz i w środku owocu.

Jak wybierać bakalie?

Pozostaje Ci zakup albo w sklepie z ekologiczną żywnością, albo własnoręczne przygotowanie. Nie do zrobienia? Na grzejniku może faktycznie być problem, a suszenie w piekarniku może kosztować krocie. Dlatego warto przemyśleć zakup dehydratora. Najlepszym rozwiązaniem jest taki wykonany w całości z metalu. Plastikowe są sporo tańsze, mogą jednak przepuszczać do szykowanej żywności mikroplastik. Są także bardziej podatne na uszkodzenia, tymczasem metalowy dehydrator posłuży całej rodzinie na lata.

Zobacz, jakie dobro kryje się w suszonych owocach:

Ananasy

Jest to jedyny owoc zawierający enzym o nazwie bromelina, którego właściwością jest m.in. przyspieszanie trawienia, co pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Ponadto suszone /kandyzowane/ ananasy likwidują stany lękowe, zmniejszają uczucie niepokoju.

Banany

Regulują gospodarkę wodną organizmu. Poza tym wpływają na nasz wygląd, ponieważ ujędrniają skórę i zapobiegają powstawaniu zmarszczek. Chipsy bananowe doskonale mogą zastępować tradycyjne chipsy ziemniaczane, ciekawą ich właściwością jest ułatwianie zasypiania. W ich skład wchodzą: fosfor, witamina A,C, B1, B2, B6.

Śliwki

Suszone śliwki mają właściwości uspokajające, dlatego poleca się je osobom znerwicowanym. Nie tylko same w sobie mają mało kalorii, ale także ograniczają wchłanianie wysokokalorycznych węglowodanów. Dodatkowo likwidują zaparcia, a także obniżają poziom cholesterolu we krwi i oczyszczają organizm z toksycznych sustancji. Są bogate w węglowodany, wapń, magnez, potas, witaminy E, B, PP, C.

Morele

Mają one bardzo korzystny wpływ na pracę serca, obniżają ciśnienie krwi, leczą anemię oraz choroby oczu. Suszona morela ma właściwości zasadotwórcze, co wykorzystuje się przy leczeniu nadkwasoty. Morele są polecane szczególnie kobietom, gdyż utrzymują odpowiedni poziom estrogenów w organizmie. Są bogate w beta-karoten, który jest istotny m.in. w walce z nowotworami oraz pomaga leczyć chorobę wieńcową. Beta-karoten poprawia też odporność, łagodzi bóle mięśni, poprawia wygląd skóry i wzmaga potencję. Poza tym zawierają potas, żelazo, wapń oraz bor. Jako ciekawostka - stosuje się je w diecie amerykańskich kosmonautów.

Rodzynki

Rodzynki dzięki właściwościom poleca się sportowcom oraz osobom prowadzącym bardzo aktywny tryb życia. Wzmacniają odporność fizyczną, poprawiają pracę serca oraz mózgu. Zawierają w swoim składzie bor, który wzmacnia kości oraz błonnik, żelazo, potas, wapń, cynk, magnez i związki mineralne. Znajdują się w nich również witaminy A, C, E i z grupy B. Rodzynki dzięki właściwościom mają również korzystny wpływ na płuca, żołądek i jelita. Mogą pomóc rzucić palenie i w miarę bezboleśnie przejść menopauzę.

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych, w tym badania Twoich zainteresowań i dopasowania do nich reklam na innych stronach wwwMożesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej